Nowenna przed Świętem św. Teresy od Dzieciątka Jezus
„Pragnę beatyfikacji Siostry Teresy od Dzieciątka Jezus, ponieważ jestem coraz bardziej przekonana, że została wybrana przez Boga, aby dać poznać na ziemi Jego miłość do stworzeń i Jego pragnienie, by ją odwzajemniły przez swą czułą i dziecięcą miłość. Większość świętych kanonizowanych przez Kościół to wielkie światła, które naśladować mogą tylko wielkie dusze. Ale wielkie dusze są nieliczne, podczas gdy liczba małych dusz jest niezmierzona, małych, to znaczy tych, którym dane jest podążać zwykłą drogą w oparciu jedynie o wiarę. Można by powiedzieć, że czekają one tylko na przewodnika według ich miary, na „małą Teresę”, na kolejny wysiłek Boga, który zdobyłby je dla miłości przez pokorę i pełne miłości zdanie się na Niego. Także grzesznicy skorzystaliby z tak błogosławionego wpływu i odnaleźliby w nim swoje zbawienie”.
Są to słowa matki Agnieszki od Jezusa, rodzonej siostry Świętej. Była ona przekonana, że należało kanonizować Teresę, aby tym samym kanonizować drogę dziecięctwa. I tak się stało. W pewien sposób Kościół jedną kanonizacją objął zarówno jej osobę, jak i doktrynę.
Ale czy możemy mówić o małej drodze św. Teresy jako o doktrynie, w sensie ścisłym, która zasługuje na porównanie z nauką Ojców Kościoła, czy takich doktorów, jak choćby św. Jana od Krzyża?
Teresa doskonale zdawała sobie sprawę z wątpliwości, jakie budził wobec takiej perspektywy jej młody wiek i brak wykształcenia. Jakżeby miał jej przysługiwać tytuł zarezerwowany dotąd dla wielkich dusz, których wiedza zdawała się być bardziej rozległa niż prosta „wiosenna historia małego białego kwiatka”, pełna skądinąd olśniewających intuicji. Teresa na to pytanie odpowiedziała sama:
Ty wiesz, Matko, że do rzadkości należą ci, którzy nie oceniają boskiej potęgi według własnych krótkowzrocznych myśli. Większość zwykle domaga się wszędzie wyjątków, a tylko Bóg nie ma prawa ich czynić! Wiem, że od dawien dawna ludzie mierzą doświadczenie wiekiem, wszak święty król Dawid tak śpiewał Panu w młodości: „Ja MŁODY jestem i wzgardzony”. W tym samym psalmie 118 nie zawahał się jednak powiedzieć: „Roztropniejszy jestem od starców, bo zachowuję Twoje przykazania…
Tak więc W DRODZE WYJĄTKU Teresa domaga się prawa, nie dla siebie, ale ze względu na Boga, by czynił, co Mu się podoba… i to prowadzi nas do samego serca doktryny małej Teresy. Ona sama miała bardzo żywą świadomość, że proponuje nową drogę świętości, przeznaczoną w sposób szczególny dla dusz słabych i niedoskonałych: „Gdyby one mogły odczuć to, co ja czuję, nie traciłyby nadziei, że mogą dotrzeć do szczytu świętości” . Nie mniej oczywistym jest fakt, że w jej oczach ta „nowa droga” była do głębi nie tylko zgodna z tradycją, ale po prostu wracała do Ewangelii, omijając traktaty doskonałości, które „męczą głowę i wysuszają serce” .
Módlmy się: Boże, Ty otwierasz bramy swojego Królestwa pokornym i małym, spraw, abyśmy z ufnością wstępowali w ślady świętej Teresy od Dzieciątka Jezus i za jej wstawiennictwem osiągnęli Twoją wieczną chwałę. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, który z Tobą żyje i króluje na wieki wieków. Amen