Dzień 7. Komunia z Jezusem

 

Teresa odczuwała głód Eucharystii i cierpiała z tego powodu, że nie mogła często przystępować do Komunii świętej. Ówczesne przepisy liturgiczne nie pozwalały na codzienną Komunię, a w klasztorze, aby przystąpić do Komunii, oprócz pozwolenia spowiednika potrzebne było też pozwolenie matki przełożonej. Mała Teresa modliła się często do świętego Józefa o łaskę częstej Komunii św. oraz o to, by możliwość decydowania w tej materii była pozostawiona samym spowiednikom. W 1891 roku papież Leon XIII ogłosił dekret odbierający tę władzę przełożonym, a pozostawiający ją tylko w rękach spowiedników. Święta cieszyła się i była przekonana, że stało się tak za przyczyną Opiekuna Zbawiciela, który trwał z Jezusem w nieustannej komunii.

W wierszu Do naszego Ojca Świętego Józefa Teresa ukazuje Syna Bożego, który jako Dziecię ze szczęściem spoczywa na sercu Józefa. W sztuce Ucieczka do Egiptu maluje scenę, w której Józef bierze z ramion Maryi Dziecię Jezus i tuli do swego serca. Dla Teresy to obrazy Komunii. Święta wyobrażała sobie swoje serce jako miejsce, do którego Pan będzie mógł przyjść i znaleźć miłe mieszkanie. Dla niej Chrystus w Eucharystii jest Dziecięciem, bielizna ołtarzowa to w jej wyobraźni pieluszki Jezusa, a nasze serca są jak serca Maryi i Józefa, do których możemy przytulić Jezusa, gdy przychodzi do nas w Komunii świętej. Czasem Karmelitanka przeglądała się w patenie i kielichu, które odbijały jej twarz, i wyobrażała sobie, że to w niej spoczywa Jezus, jak święte postacie na patenie i w kielichu.

o. Krzysztof Pawłowski
„Postać św. Józefa w życiu św. Teresy od Dzieciątka Jezus i jej rodziny”