Dzień 7. Pobożność Maryjna
Teresa lubiła rozdzielać medaliki Najświętszej Panny, nie wątpiąc w ich skuteczność. Żyjąc jeszcze w świecie, włożyła je na szyję dwóch małych, ubogich dziewczynek, które uczyła, a także przekonała niewierząca robotnicę do noszenia medalika, który jej ofiarowała.
Od dnia swej pierwszej Komunii św. postanowiła odmawiać codziennie modlitwę Pamiętaj… i była w tym wierną całe życie. Później,
w Buissonnets, odmawiała swój codzienny różaniec, ale te zewnętrzne praktyki były tylko słabym odbiciem poufnego życia z ukochaną swoją Matką, którą nazywała mamusią.
Uważała, że wzywając Maryi, otrzymuje wszystkie nawrócenia i powierzała Najświętszej pannie wszystkie swoje intencje. Jednego popołudnia, o godzinie trzeciej, zauważyłam, że się modli i zapytałam ją, co mówi. Odmawiam Zdrowaś Maryjo, by ofiarować moją pracę Najświętszej Pannie. mam zwyczaj robić to za każdym razem, kiedy zabieram się do pracy! Na noc zakładała nam na szyje różaniec ( Rady i wspomnienia).