Dzień 4. Pokora Maryi
Pokora jest niezwykle istotna, gdyż jednocześnie: odstrasza demona i zło wszelakie, przyciąga nie tylko każde dobro,
ale i samo Dobro, Boga.
Wychwalając nieosiągalną, choć możliwą do naśladowania pokorę Maryi, Teresa może opisać własne doświadczenia, nie obawiając się porównania:
O umiłowana Matko, mimo mej maleńkości
Jak Ty posiadam w sobie Wszechmocnego.
Ale nie drżę, widząc moją słabość,
Skarb matki należy do dziecka,
A ja jestem Twoim dzieckiem,
O moja ukochana Matko,
Twoje cnoty, Twoja miłość, czyż nie są moimi?
Również wtedy, gdy do mego serca
Schodzi biała Hostia,
Jezus, Twój Łagodny Baranek,
Wierzy, że odpocznie w Tobie!…
(Dlaczego kocham Cie Maryjo, strofa 5)
Teresa pokazuje swoją pokorę. Nazywa siebie małą, ponieważ stawanie w prawdzie nie powinno budzić obaw. Stwierdza, że dzięki Bożej łasce, również i ona przyjmuje Jezusa do swojego łona. Nazywa swoimi klejnoty matki i ośmiela się powiedzieć, że Jezus, sądząc, iż odpoczywa w łonie matki, naprawdę znajduje się w łonie córki.
fragment z książki Maryjna szkoła świętych Karmelu, Maurizio Vigani OCD