Dzień 2. Córka Maryi

 

Całe życie Teresy od Dzieciątka Jezus toczy się wokół opieki, jaką otacza ją Maryja:

Ty, która przychodzisz z uśmiechem
o poranku mego życia
Przybądź ponownie z uśmiechem…
Matko…, bo oto nastał wieczór!
(Dlaczego kocham Cię Maryjo, ostatnia strofa)


Teresa z dziecięcą wdzięcznością wspomina czas spędzony w Kongregacji córek Maryi. Wspominając swój najpiękniejszy dzień, czyli ten, w którym przystąpiła do pierwszej komunii, tak pisała:

Po południu to ja wypowiadałam akt poświęcenia się Najświętszej Maryi Pannie, to było bardzo sprawiedliwe, że to właśnie ja mówiłam w imieniu moich koleżanek do mojej Matki w Niebie, ja, która tak wcześnie zostałam pozbawiona mojej Matki na ziemi… Włożyłam całe moje serce, żeby do niej mówić, żeby poświęcić się jej jak dziecko, które rzuca się w ramiona swojej Matki i prosi ją, by nad nim czuwała. Wydaje mi się, że Najświętsza Maryja Panna musiała patrzeć na swój kwiatuszek i uśmiechać się do niego, bo czyż to nie ona uzdrowiła go widzialnym uśmiechem? (Rkp A 35v).

fragment z książki Maryjna szkoła świętych Karmelu, Maurizio Vigani OCD