Archiwum kategorii: Bez kategorii

Jubileusz 60-lecia profesji

O, mój umiłowany Chryste, z miłości ukrzyżowany, chciałabym być oblubienicą Twego Serca, chciałabym Cię otaczać chwałą i chciałabym Cię miłować tak, żebym umarła z miłości. św. Elżbieta od Trójcy Świętej SERDECZNIE ZAPRASZAMY DROGICH PARAFIAN, NASZYCH PRZYJACIÓŁ I GOŚCI NA JUBILEUSZ 60-LECIA PROFESJI NASZEJ SIOSTRY ANGELI JÓZEFY OD KRWI CHRYSTUSA I NIEPOKALANEJ  UROCZYSTA MSZA ŚWIĘTA ODBĘDZIE […]

Czytaj dalej →

Peregrynacja relikwii św. Teresy od Dzieciątka Jezus i jej Rodziców

Drodzy Przyjaciele! Od 2 lipca do 10 sierpnia Karmel w Polsce cieszy się obecnością niezwykłej rodziny – świętej córki i jej świętych rodziców, co jest związane z peregrynacją relikwii św. Teresy od Dzieciątka Jezus oraz św. Zelii i Ludwika Martin. Odwiedzili oni również nasz klasztor. Wspólne spotkanie rozpoczęło się przywitaniem relikwii oraz Nieszporami. Wieczorem odbyło […]

Czytaj dalej →

Będziemy pracować dla Niego razem.

  30 września jest dokładnie dniem odejścia św. Tereski w ramiona Ojca. W listach do swoich braci, żegna się z nimi i zapewnia, że jest ich siostrą też w niebie: „Zostań z Bogiem, mój Bracie… Odległość nigdy nie rozdzieli naszych dusz, zaś śmierć zwiąże je jeszcze mocniej. Jeśli odejdę wkrótce do nieba, poproszę Jezusa, by pozwolił […]

Czytaj dalej →

9. Mieć brata kapłana i misjonarza.

  Państwo Martin pragnęli bardzo syna, który zostałby kapłanem. Wśród dziewiątki dzieci, którymi obdarzył ich Bóg, czwórka odeszła do Niego we wczesnym dzieciństwie: córeczki Helena (w wieku 5 lat) i Melania (2 miesiące) oraz dwóch synków: Ludwik (5 miesięcy) i Jan Chrzciciel (8 miesięcy). To pragnienie rodzice zaszczepią w sercu Teresy: Od dawna marzyłam o […]

Czytaj dalej →

8. Wybieram wszystko!

  Wspominając mamę Zelię Celina napisała: Zawsze czynna, zawsze ofiarna, zawsze uśmiechnięta, Mama nigdy nie sprawiała wrażenia, że robi coś nadzwyczajnego, ale z niezwykłą prostotą, otwartością serca i pokorą trudziła się dla innych i zawsze żyła dla Dobrego Boga. Słuchając pochwał na jej temat i wspominając, co sama widziałam, często nachodziła mnie myśl, że nasza […]

Czytaj dalej →

7. Nie lękajcie się o nic o mnie, jestem przyjacielem dobrego Boga.

  W 1888 proboszcz kościoła pw. Św. Piotra prosił wiernych o 10 tysięcy franków, by móc w katedrze w Lisieux zbudować nowy ołtarz. Ludwik przyniósł od razu potrzebną sumę, prosząc tylko, by pozostać anonimowym darczyńcą. Była to ogromna kwota. Izydor, dowiedziawszy się o hojności szwagra uznał ją za rozrzutność. W obronę swojego ojca wzięła się […]

Czytaj dalej →

6. Jezus jest tu w tabernakulum specjalnie dla Ciebie.

  Teresa przeszła w swoim życiu czas cierpienia i udręki z powodu skrupułów. Dzięki swojemu doświadczeniu może przyjść z pomocą swojej kuzynce Marii, która targana wątpliwościami i poczuciem niegodności, nie przyjęła Jezusa do swojego serca: Widocznie bardzo przebiegły jest szatan, że tak oszukuje duszę! A czyż nie wiesz droga moja, że to właśnie jest celem […]

Czytaj dalej →

5. Nadal rozmawiam z Naszym Panem.

  Zelia i Ludwik przystępowali do Komunii Świętej tak często, jak zezwalały na to ówczesne przepisy kościelne. Praktykowali też pierwsze piątki miesiąca, o czym pisała Zelia: Nie opuszczam nigdy – oczywiście Marynia i Ludwik także – Komunii św. w pierwsze piątki miesiąca, choćby nie wiem jakie były trudności przewidziane na ten dzień. Wtedy zmieniamy godzinę […]

Czytaj dalej →

4. Częściej patrzyłam na tatę.

  Święta! Ach O ile te wielkie przypadały rzadko, to każdy tydzień przynosił święto bardzo mi drogie „Niedzielę”. Jak niezwykły to dzień, Niedziela! To było święto Dobrego Boga, Święto odpoczynku. wspomina sama Teresa. Przed południem cała rodzina wyruszała na Mszę. (…) Kiedy kaznodzieja mówił o św. Teresie, tato nachylał się ku mnie i szeptał: Słuchaj […]

Czytaj dalej →

3. Jak niezwykły to dzień, Niedziela! To było święto Dobrego Boga, Święto odpoczynku.

  Małżonkowie Martin, prowadząc swoje zakłady, mieli wiele pracy i mnóstwo zajęć. Niedziela pozostawała jednak dniem świętym. Dla całej rodziny bardzo ważny był niedzielny obiad i świąteczny wypoczynek. Mimo pozwolenia spowiednika Ludwik nigdy nie zdecydował się otworzyć sklepu w niedzielne przedpołudnie, jak czyniło to wielu innych właścicieli w mieście. Dziwili się oni, że mimo popularności […]

Czytaj dalej →