Wielki Post

Przez sakramenty wtajemniczenia chrześcijańskiego: Chrzest, Eucharystię i Bierzmowanie, człowiek otrzymuje nowe życie w Chrystusie. Ale życie to nosimy "w naczyniach glinianych" (2 Kor 4,7),  nadal podlegamy pokusie, cierpieniu i śmierci i z powodu grzechu możemy nawet utracić nowe życie...

 

Kiedy idę do Spowiedzi, to idę po uzdrowienie, aby wyleczyć duszę, wyleczyć serce i uzdrowić to wszystko, co było złe z mojej strony. (...) Sakrament Pokuty i Pojednania wypływa bezpośrednio z tajemnicy paschalnej. Przebaczenie nie jest wynikiem naszych wysiłków, ale jest ono podarunkiem, darem Ducha Świętego, który napełnia nas obmyciem miłosierdzia i łaski, nieustannie wypływających z przebitego serca Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego. Po drugie, przypomina nam, że tylko jeśli pozwolimy się pojednać w Panu Jezusie z Ojcem i z braćmi, to możemy być naprawdę w pokoju. I tego pokoju doświadczamy w sercu wówczas, gdy idziemy do Spowiedzi, z ciężarem na duszy, ze smutkiem; a kiedy otrzymujemy Jezusowe przebaczenie, to mamy w sobie pokój, ten pokój duszy, który jedynie Jezus może nam podarować. Tylko On.


Tak, możesz powiedzieć Bogu: "przebacz mi", i wyznać Mu swoje grzechy, ale nasze grzechy są przeciwko braciom, przeciwko Kościołowi. Dlatego konieczne jest prosić Kościół i braci o wybaczenie poprzez osobę kapłana. "Ojcze, ale ja się wstydzę". Wstyd też jest czymś dobrym; wstyd jest zdrowym objawem, ponieważ poczucie wstydu jest uzdrawiające. Poczucie wstydu dobrze nam robi, ponieważ czyni nas bardziej pokornymi, a kapłan przyjmuje z miłością i czułością tę Spowiedź i w imię Boga odpuszcza grzechy. Nawet z ludzkiego punktu widzenia żeby poczuć ulgę, dobrze jest porozmawiać z bratem i powiedzieć kapłanowi o tym wszystkim, co dla serca jest ciężarem. I człowiek czuje, że ulgę znajduje przed Bogiem,  za pośrednictwem Kościoła, kapłana. Nie wolno się bać Spowiedzi! Gdy ktoś stoi w kolejce do Spowiedzi, to czuje to wszystko w swoim wnętrzu, także uczucie wstydu, ale po zakończeniu Spowiedzi odchodzi wolny, wielki, piękny, jako ten, komu przebaczono, czysty, szczęśliwy. I to jest piękne doświadczenie Spowiedzi! (...)  Bądź odważny i idź do Spowiedzi.

Drodzy przyjaciele, sprawowanie Sakramentu pojednania oznacza bycie ogarniętym gorącym uściskiem: jest to uścisk nieskończonego miłosierdzia Ojca. Pamiętamy tę bardzo piękną przypowieść o synu, który porzucił swój dom, zabierając ze sobą odziedziczone pieniądze. Kiedy wydał je wszystkie i niczego już nie posiadał, postanowił powrócić do domu nie jako syn, ale jako sługa. W swoim sercu miał wielkie poczucie winy. Niespodzianką było, kiedy zaczął opowiadać i prosić o wybaczenie. Wówczas ojciec przerwał mu, uścisnął go, ucałował i zgotował święto. A ja wam powiadam: za każdym razem, kiedy się spowiadamy, Bóg bierze nas w ramiona, Bóg urządza nam święto. Niech Bóg wam błogosławi.

 

z audiencji generalnej 19 lutego 2014


powrót

Ta strona korzysta z plików cookies.

Akceptuję Jeśli nie akceptujesz...