Święta Matka 5

 

 

 

OJCZE NASZ, KTÓRYŚ JEST W NIEBIE... O, Panie, jakże jasno w tych słowach okazujesz się Ojcem takiego Syna, a Syn Twój jak godnym się okazuje Synem takiego Ojca!

 

O, Panie, czyż na końcu modlitwy nie byłaby ta łaska zbyt wielka? A Ty na samym wstępie napełniasz dłonie i dajesz nam taki niewypowiedziany znak boskiej miłości Twojej, wobec którego umysł nasz powinien cały ustawać ze zdumienia...

 

Jakżeby tu była na miejscu całkowita kontemplacja! Jakże słusznie dusza powinna tu wejść cała w siebie, aby wyżej móc się wznieść nad samą siebie i poznać, co to za miejsce, o którym Syn nam oznajmia, że mieszka tam Ojciec, który jest w niebie!

 

Porzućmy ziemię, bo takiej łaski, jak ta, nie godzi się nam lekceważyć, byśmy poznawszy niewypo-wiedzianą jej wielkość, potem mieli sercem lgnąć do tej ziemi.

 

Jak dobrego Ojca daje wam dobry Pan Jezus! Starajcie się być takimi, byście zasłużyli cieszyć się słodyczą Jego i z ufnością mogli rzucić się w Jego objęcia. Wiecie już, że On nie może was odrzucić, sam się do tego zobowiązał. Któż chciałby z własnej winy utracić takiego Ojca?

 

Ileż to w tym jednym słowie zawiera sie pociechy! Jakkolwiek mielibyście umysł roztargniony, gdy tylko staniecie myślą między takim Synem i takim Ojcem, znajdziecie tam i Ducha Świętego. Siła Jego miłości przywiąże was do Niego.

 

(św. Teresa od Jezusa "Droga doskonałości")

 

 


powrót

Ta strona korzysta z plików cookies.

Akceptuję Jeśli nie akceptujesz...