Pokora

Droga pokory to droga dla nas wszystkich. Nawet jeśli jest to pojęcie obce temu światu, warto wejść na tą drogę, która prowadzi do głębokiej wolności. Przecież to właśnie pokora świadczy o prawdziwej wielkości człowieka. Św. Teresa w Drodze doskonałości pisze:

Ta, która widzi się niżej poczytywaną od wszystkich, niechaj się ma za najszczęśliwszą. I rzeczywiście, szczęśliwą będzie. Śmiało to twierdzę, wierzcie mi, że będzie miała cześć i w tym życiu, i w przyszłym. Niech każda patrzy, ile ma pokory, a zobaczy, jak daleko postąpiła w doskonałości.

Dlatego, siostry, starajcie się we wszystkim sprzeciwiać woli własnej; nie osiągniecie tego od razu, ale przy szczerej usilności i modlitwie stopniowo postąpicie coraz wyżej, aż w niezbyt długim czasie dojdziecie do szczytu. Ale czy nie jest to surowość nad miarę wymagać takiego wyrzeczenia się własnej chęci we wszystkim? Tak, ale temu tylko, kto nie wie, jakie pociechy prowadzi za sobą to sprzeciwianie się własnej woli, jakie z niego, już w tym życiu, płyną nieocenione korzyści, jaki spokój, jakie bezpieczeństwo!

Człowiek prawdziwie pokorny powinien szczerze pragnąć tego, by był za nic miany. Dalekie jest od dusz pokornych wszelkie upodobanie w sobie: cieszą się, że ludzie poznają ich grzechy, owszem, chętnie je same wyznają. Takie dusze, poznawszy, że Bóg sam jest wszystkim, nie zatrzymują się na tym, co przemija.

Prawdziwa pokora na tym się opiera, byśmy zawsze gotowi byli na wszystko, co Pan z nami uczynić zechce, i zawsze znali siebie niegodnymi nazywać się sługami Jego...


powrót

Ta strona korzysta z plików cookies.

Akceptuję Jeśli nie akceptujesz...