Aktualności

Nowa płyta

płyta

 

 

Nowi Święci Kościoła

rodzice

 

18.10.2015

 

Dziś w Niedzielę Misyjną, oraz w trakcie obradującego w Rzymie Synodu Biskupów o Rodzinie, do grona świętych zostali włączeni Ludwik i Zelia Martin - Rodzice Świętej Teresy od Dzieciątka Jezus.

 

Zapowiadając wcześniej tą wielką Uroczystość opisałyśmy tutaj Ich życie, a wszytskich pragnących dowiedzieć się czegoś więcej o nowych Patronach życia małżeńskiego i rodzinnego zapraszamy na stronę .

 

"Dobry Bóg dał mi Ojca i Matkę godniejszych Nieba niż ziemi. Prosili Pana, by dał im dużo dzieci i by je wziął dla Siebie. Pragnienie to zostało wysłuchane. Czworo małych aniołków uleciało do Nieba, a pięć pozostałych na arenie życia wybrało Jezusa za Oblubieńca" (św. Teresa od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza).

 

 

Zakończenie Jubileuszu i obłóczyny Agnieszki

obłóczyny

 

15.10.2015

 

i mamy nową Siostrzyczkę!

 

Świętowanie Zakończenia Jubileuszu 500-lecia Narodzin Świętej Teresy od Jezusa wzbogacone było w naszej wspólnocie o dodatkową radość!

 

Agnieszka Ogrodowicz, która jest z nami już ponad rok, przechodząc dzielnie kolejne etapy formacji: aspiratu i postulatu, rozpoczęła dziś swój nowicjat. Otrzymała habit zakonny, nowe imię: siostry Agnieszki Teresy od Jezusa, Maryi i Józefa i stała się jedną z nas: karmelitanką bosą, włączoną w wielką rodzinę zakonną.

 

Wychowana w górach, kochająca przestrzeń i przyrodę wybrała wspinaczkę na inną, wewnętrzną górę: Górę Karmel. Jej szczytem jest miłość do Boga i braci.

 

W czasie, gdy trwa Synod o Rodzinie otrzymała tytulację od Jezusa, Maryi i Józefa, czyli od Świętej Rodziny, nazywanej "małą Trójcą na ziemi" i już teraz odczytuje swą misję, by ogarniać modlitwą każdą rodzinę.

 

Polecamy s. Agnieszkę Waszej modlitwie, by dalsze etapy fornmacji służyły dobremu rozeznaniu powołania i jeśli taka jest Wola Boga, by mogła złożyć profesję i stać sie Oblubienicą Jezusa.

 

 

IX Dzień Nowenny

teresa

 

14.10.2015

 

Rozmawiajcie z Nim

 

"Przedmioty tych duchowych z Panem rozmów niech będą różne, dziś taki, jutro inny, aby duszy nie sprzykrzyło się jedną wciąż potrawę spożywać. Są to potrawy bardzo wyborne i pożywne. Skoro smak się przyzwyczai do nich, przynoszą one wielki pożytek dla duszy i niezliczone korzyści (...) Bo jak w niebie wiele jest mieszkań, tak też wiele jest dróg do niego prowadzących. Niektórzy skutecznie pobudzają się do postępu w doskonałości, przedstawiając siebie jakby byli już w piekle. Inni, których myśl o piekle zbytnio przeraża, z większym pożytkiem przenoszą się myślą do nieba. Innym znowu łatwiej przychodzi rozmyślać o śmierci. Inni jeszcze tak czułego są serca, że wytrzymać nie zdołają ciągłego rozpamiętywania Męki Pańskiej, za to radują się i czynią postępy w cnocie, patrząc się na potęgę i wielkość Boga w stworzeniach, i na Jego miłość ku nam, objawiającą się we wszystkich Jego sprawach. Jest to także dziwnie słodki i pożyteczny sposób modlitwy, byleby przy nim nie zaniedbywać częstego powrotu do życia i Męki Zbawiciela, tego żywego źródła, z którego wypłynęło i wciąż wypływa dla nas wszelkie dobro".

 


VIII Dzień Nowenny

teresa

 

13.10.2015

 

Gdy się modlisz wejdź do swej izdebki

 

"Wiecie, że Bóg jest wszędzie; jasną zaś i niewątpliwą jest prawdą, że gdzie jest król, tam jest i dwór jego, więc gdzie jest Bóg, tam jest i niebo. Możecie zatem bez żadnej wątpliwości wierzyć, że gdziekolwiek jest Boski Majestat Jego, tam jest i wszystka chwała Jego. Święty Augustyn powiada, że szukał Boga wszędy wkoło siebie, aż wreszcie znalazł Go w samym sobie. Czy mały to będzie, sądzicie, dla duszy roztargnionej pożytek, gdy zrozumie tę prawdę i przekona się, że na to, aby mogła rozmawiać z Boskim Ojcem swoim i cieszyć się obecnością Jego, nie ma potrzeby wzlatywać aż do nieba ani modlić się głośno? On bowiem tak blisko jest, że i bez głosu ją usłyszy; nie potrzeba jej skrzydeł, aby latała szukając Go, ale dość jej udać się na samotność i patrzeć, i oglądać Go obecnego we własnym jej wnętrzu. I nie oddalając się od tego Gościa tak drogiego, z pokorą najgłębszą mówić do Niego jak do Ojca, prosić Go jak Ojca i cieszyć się Nim jak Ojcem, czując i uznając siebie niegodną zwać się córką Jego".

 


VII dzień Nowenny

trersa

 

12.10.2015

 

Otwórzcie księgę przyrody

 

"Mnie do tego (szybkiego skupienia sie w duchu) dopomógł widok pól, wody, kwiatów. W tych rzeczach znajdowałam Stworzyciela, one mnie pobudzały i pomagały do skupienia ducha, oraz służyły za księgę".

 

 

 


VI Dzień Nowenny

teresa

 

11.10.2015

 

Szukajcie roztropnych przewodników

 

"Bardzo wiele, więc zależy na wyborze przewodnika roztropnego, to jest takiego, który by miał rozum wytrawny i doświadczenie. Jeśli przy tym jeszcze będzie miał naukę, tym lepiej. Lecz w braku takiego, który by łączył w sobie te trzy warunki, głównie o to chodzi, by posiadał pierwsze dwa. Bo uczonych można gdzie indziej znaleźć i rady ich zasięgnąć w razie potrzeby. Uczony nie znający się na modlitwie wewnętrznej, mało, śmiem twierdzić, pomoże początkującym. Nie znaczy to jednak, by ci nie mieli radzić się uczonych, bo duchowość, nie budowana na prawdzie, lepiej byłoby, by wcale nie rozpoczynała modlitwy wewnętrznej. Wielki to skarb, bo ona nam nieświadomym drogę ukazuje i nas oświeca. Pod jej kierunkiem, w świetle prawd Pisma świętego czynimy to, cośmy czynić powinni. Od czczych, bezmyślnych dewocji zachowaj nas, Boże".


 

V dzień Nowenny

teresa

 

10.10.2015

 

Dobra książka - pomocą w modlitwie

 

"Gdyby trafił mi się taki przewodnik, który by zabraniał mi czytania, a zmuszał mnie do samej tylko modlitwy myślnej, żadną miarą, zdaje mi się, nie wytrzymałabym tych udręczeń wewnętrznych i przenikliwej oschłości, którą cierpiałam przez osiemnaście lat skutkiem tej, jak mówiłam, niemożności rozmyślania rozumem. Przez cały ten czas nigdy, z wyjątkiem dziękczynienia po Komunii, nie odważyłam się przystąpić do modlitwy bez książki. Sama myśl zaczęcia modlitwy nie mając książki przy sobie, tak mnie w głębi duszy przerażała, jak gdybym sama jedna miała wyjść na spotkanie całej gromady nieprzyjaciół czyhających na mnie. Mając pod ręką tę pomoc, która mi była jakby towarzystwem i tarczą do odbijania pocisków przychodzących do mnie obcych myśli, uspokajałam się. Oschłości były wtedy rzadkim wyjątkiem, ale zawsze je miewałam, ile razy brakło mi książki. Bo zaraz wtedy trwożyła się dusza moja i myśli moje się gubiły. Dopiero za pomocą książki powoli je znowu skupiałam i duszę, jakby przynętą, do modlitwy pociągałam. Często wystarczało tylko samo otwarcie książki, innym razem czytałam krócej lub dłużej, według miary łaski, jakiej mi Pan użyczał".


 

IV Dzień Nowenny

teresa

 

9.10.2015

 

Obraz lub figura Jezusa wzmacniają pragnienie rozmowy z Nim

 

"Jako środek wielce ku temu pomocny, radzę każdej, by postarała się dla siebie o jaki, według własnego upodobania, obrazek czy figurę Pana naszego, nie po to, by je nosić ukryte w zanadrzu i nigdy na nie nie spojrzeć, ale aby przed tym wyobrażeniem jak najczęściej z Nim rozmawiać. On sam poda wam do serca, co Mu macie powiedzieć".

 

 

III Dzień Nowenny

teresa

 

8.10.2015

 

Przyjaciele podporą na drodze modlitwy

 

"Wielkie to nieszczęście dla duszy być pozostawioną samej sobie wśród tylu niebezpieczeństw. Gdybym miała, przed kim się otworzyć z tego wszystkiego i u kogoś znalazła pomoc ku powstrzymaniu się od nowych upadków, sądzę, że dla samego wstydu byłabym go słuchała, choć nie wstydziłam się Boga. Z tego powodu radziłabym każdemu, kto się oddaje modlitwie wewnętrznej, aby zwłaszcza z początku starał się o przyjaźń i towarzystwo z tymi, którzy podobnie ćwiczą się w rozmyślaniu. Jest to rzecz w największym stopniu pożyteczna, choćby tylko, dlatego, że wtedy jeden drugiego swoją modlitwą wspomaga. Tym bardziej, że z takiego połączenia wiele innych wynika korzyści".

 

 


Strona:  <<  1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  12  13  14  15  16  17  18  19  20  21  22  23  24  25  26  27  28  29  30  31  32  33  34  35  36  37  38  39  40  41  42  43  >>

Ta strona korzysta z plików cookies.

Akceptuję Jeśli nie akceptujesz...