Sekret bł. Elżbiety - dzień pierwszy nowenny

Gdybyś mogła posiąść sekret dobrego samopoczucia, jak tego nauczył mnie Pan Bóg! Mówisz, że ja nie mam kłopotów ani cierpień. To prawda, że jestem szczęśliwa, lecz gdybyś wiedziała, jak bardzo - nawet wtedy, gdy spotykają nas przeciwności - można być szczęśliwą. Zawsze trzeba patrzeć na Pana Boga. Z początku, gdy czujemy, że wszystko w nas wrze, trzeba zdobyć się na duże wysiłki, lecz zupełnie spokojnie, mocą cierpliwości i z Panem Bogiem, dojdziemy do końca.

 

Musisz, tak jak ja, zbudować sobie małą wewnętrzną celkę w duszy. Potem myśl, że Pan Bóg jest w niej i od czasu do czasu wchodź do niej. Kiedy poczujesz, że ponoszą cię nerwy, że jesteś nieszczęśliwa, szybko chroń się tam i powierzaj to wszystko Mistrzowi. Ach, gdybyś choć troszkę Go znała, modlitwa nie nużyłaby cię. Wydaje mi się, że ona jest odpoczynkiem, wytchnieniem.  Po prostu, przychodzimy do Tego, którego kochamy, trwamy przy Nim jak małe dziecko w ramionach matki i pozwalamy działać sercu. (...) Gdybyś wiedziała jak On doskonale rozumie. Nie cierpiałabyś już więcej, gdybyś potrafiła to zrozumieć.

 

Fragmenty L 124


powrót

Ta strona korzysta z plików cookies.

Akceptuję Jeśli nie akceptujesz...