Dzień Piąty

Nie sądźmy, że możemy miłować bez cierpienia, bez wielkiego cierpienia. Nasza biedna natura istnieje!... i niemałą tu gra rolę! To nasze bogactwo, narzędzie zarobkowania! A tak jest cenną, że Jezus zstąpił pośpiesznie na ziemię, by ją przybrać.


Cierpmy z goryczą, bez odwagi... "Jezus cierpiał ze smutkiem; bez smutku czyżby dusza cierpiała"! A my chciałybyśmy cierpieć wielkodusznie... Celino! Jakież to złudzenie!... Chciałybyśmy nie upadać nigdy? - Co to szkodzi, Jezu drogi, jeżeli upadam co chwila; widzę wtedy moją słabość, a to dla mnie wielki zysk. Ty, Jezu, widzisz wówczas, jak słaba jestem, a wtedy tym skłonniejszy jesteś, by nieść mnie w swoich ramionach... A jeżeli tego nie czynisz, to widocznie podoba Ci się, abym leżała na ziemi... nie będę się wówczas niepokoić, ale zawsze wyciągnę ku Tobie błagalne me ręce, pełne miłości! Nie mogę uwierzyć, żebyś miał mnie opuścić!...


"Święci, właśnie wtedy, gdy przebywali u stóp Pana, spotykali swój krzyż".
Celino droga, słodkie echo mej duszy!... Gdybyś znała moją nędzę... Och! gdybyś wiedziała!

 

 

8 lat później (ŻZ, 6 lipca 1897)

 

Nasz Pan w Ogrodzie Oliwnym doznawał pełnego szczęscia Trójcy Pzrenajświętszej, a mimo to Jego agonia nie była ani trochę mniej okrutna. To jest tajemnica, a jednak zapewniam cię, że trochę ją rozumiem, dzięki emu czego sama doświadczam.

 

następnego dnia

 

Słowa Joba: "Choćby mnie zabił Wszechmocny  -ufam" zachwycały mnie od dzieciństwa, Ale musiało upłynąć dużo czasu, zanim doszłam do takiego zdania się na Boga. Teraz już tam jestem; Bóg mnie tam umieścił, wziął mnie w ramiona i tam złożył...


powrót

Ta strona korzysta z plików cookies.

Akceptuję Jeśli nie akceptujesz...