Dzień Trzeci

Od dnia I Komunii św., od chwili gdy prosiłam Jezusa, aby przemienił mi w gorycz wszystkie pociechy ziemskie, miałam nieustanne pragnienie cierpienia. Nie myslałam jednak o tym, by zmieniać je w radość. Ta łaska została mi udzielona później. Aż do tego czasu była to jakby iskra ukryta w popiele lub jak kwiaty drzewa, które w sowim czasie staną się owocami. Lecz gdy widziałam, jak zawsze moje kwiaty opadają, a ja cierpiąc zalewam się łzami, mówiłam sobie ze zdziwieniem i smutkiem: a więc to będą zawsze tylko pragnienia!

 

Jeśli nawet będę dużo cierpiała ( z powodu gruźlicy) i cierpienie będzie się stale zwiększało, nie lękam się: Bóg da mi siły i nie opuści mnie.


powrót

Ta strona korzysta z plików cookies.

Akceptuję Jeśli nie akceptujesz...