Modlitwa - sprawa serca - ósmy dzień nowenny

Szczęśliwe dusze, które same z Jezusem obcenym w nich zamieniły z Nim kilka zdań tajemniczych! Cóż to za pociecha, jakaż siła, zapał jest ich udziałem!


Modlitwa jest zwykłym zajęciem dusz wewnętrznych i nasz Ojciec zaprasza nas, byśmy się oddali tym świętym ćwiczeniom

Według mnie, pisała święta Teresa, modlitwa jest wymianą przyjaźni między duszą a jej Stwórcą. Dusza sam na sam z Bogiem rozmawia bez końca, nigdy nie syta w wynurzaniu miłości Temu, o Którym wie, że nas kocha.


Nie zapominajmy, że nasz Bóg jest najlepszym, najmilszym, najsłodszym i najbardziej kochającym.


Z niczym porównać się nie da słodyczy boskiego oddania się sercom tych, którzy szukają Boga.

Modlitwa jest przede wszystkim sprawą serca i wymianą myśli i uczuć między Bogiem i nami.

Ufność zupełna i synowska swoboda są koniecznie potrzebne duszy chcącej rozmawiać z Bogiem.

Chcąc mówić z Bogiem, nie szukajcie ni pięknych myśli, ani nadzwyczajnych rozczulań. Mówcie z Nim po prostu i z pełności serca. Pan Bóg nie potrzebuje ani naszych pochlebstw, ani przyrzeczeń, na które zdobywacie się z wysiłkiem. On chce tylko serc waszych.

 

Jeżeli wyobraźnia wasza  się  rozpierzchnie, starajcie się stawić w obecności Boskiej. Swoboda i synowska ufność w miłości nie dopuszczą nigdy, abyście  grzeszyli brakiem  czci  względem  Tego,
Któremu winni jesteście ją okazywać .


Można nawet żyjąc na świecie doświadczyć słodkiego  zjednoczenia i poufnego  przestawania
z Bogiem. Wystarczy usunąć się trochę i codziennie skupiać się w sobie.


powrót

Ta strona korzysta z plików cookies.

Akceptuję Jeśli nie akceptujesz...