Klasztor Jana Pawła II ponownie...

 

8 kwietnia 2005 roku, w dniu pogrzebu Jana Pawła II, diakon stały Martial Codou adorował Pana Jezusa w swojej domowej kaplicy. Łączył się w głębokiej modlitwie z całym światem, żegnającym niezwykłego Papieża. Podczas tej modlitwy, wg jego własnych słów, nagle zobaczył w Hostii uśmiechniętą twarz Jana Pawła II. Osoba Ojca Świętego przeniknęła do wnętrza Martiala, wypełniła go niewyobrażalna miłość. Wtedy ujrzał obraz, który stał się przesłaniem - nie tylko dla Martiala, jego rodziny, chorych, którym posługuje, ale i dla każdego z nas!

Martial opowiedział o swoim przedziwnym doświadczeniu biskupowi. Ten spokojnie towarzyszył mu przez kolejne lata, "badał sprawę". W 2009 roku Martial otrzymał imprimatur dla swojego przesłania. Za zgodą biskupa może rozpowszechniać ideę Niewidzialnego Klasztoru, niosąc w ten sposób umocnienie i pocieszenie cierpiącym oraz tym wszystkim, którzy potrzebują szczególnego orędownictwa, by otrzymać dar zbawienia. Niewidzialny Klasztor gromadzi całe zastępy orędowników, którzy oddają Bogu swoje cierpienie w intencji ludzi potrzebujących miłosierdzia.

Obraz, który zobaczył Martial, był uzupełniany w czasie kolejnych widzeń, trwających przez pełne dwa lata, i został ostatecznie namalowany. W centrum znajduje się oczywiście Chrystus, Alfa i Omega, początek i kres każdego ludzkiego życia, początek i kres historii. Jest obecna również Maryja - to szczegół ważny dla nas: jako Matka Boża z Góry Karmel! Wszyscy ludzie znajdują się na belce życia, która - i to jest właśnie tak istotne!! - jest podtrzymywana z dwóch stron! To są dwa filary Klasztoru. Pierwszy filar to dzieci: te cierpiące, krzywdzone, dzieci zabite w łonach swych matek. Dzieci do 7 roku życia, których serca są czyste. To jedna grupa potężnych orędowników. W drugiej grupie, podtrzymującej ludzkość, znajdują się chorzy, niepełnosprawni, cierpiący, osamotnieni i porzuceni, więźniowie i osoby w podeszłym wieku. Oni, dzięki swojej decyzji przyjęcia cierpienia i ofiarowania go w łączności z Jezusem za innych, są niezwykłą częścią ludzkości, na której mogą oprzeć swoją nadzieję pozostali! Te dwa filary to prawdziwe bogactwo Kościoła, to ogromny dar dla nas wszystkich. W Niebie dowiemy się, ile członkom Niewidzialnego Klasztoru Jana Pawła II zawdzięczamy!

To oczywiście w dużym skrócie - relacja dla nieobecnych w naszej kaplicy w niedzielę po południu :) Obraz Martiala jest w swojej symbolice dużo bardziej rozbudowany. Ale najważniejsze już wiecie: każdy, bez względu na to, w jakiej sytuacji się znajduje, jest ważny i nam wszystkim bardzo potrzebny! Cierpiący są absolutnie uprzywilejowani!

A sam Jan Paweł II tak mówił:

"Skierujcie wasz wzrok z nadzieją na Jezusa, Sługę cierpiącego, i proście Go, by sprawił, aby to doświadczenie, które was spotkało, stało się darem. Krzyż stał się centralnym punktem waszego życia. Wielu z was od niego ucieka. Ale ten, kto ucieknie przed swoim krzyżem, nie odnajdzie prawdziwej radości. Nie pytam was, czy chcecie go przyjąć, ale proszę, abyście uczyli nas przyjmowania go... I nieście go z odwagą, wtedy będzie on zawsze częścią krzyża Chrystusowego. Cierpliwie znoszone cierpienia stają się na swój sposób modlitwą, a także źródłem ubogacenia i łaski" (Jan Paweł II, Wiedeń, 11 września 1983 roku).

 


powrót

Ta strona korzysta z plików cookies.

Akceptuję Jeśli nie akceptujesz...