Karmelitanka - siódmy dzień nowenny

Nie znajduję wyrażenia, by wypowiedzieć moje szczęście. Tutaj już nie ma nic, tylko Jezus. On jest Wszystkim. On sam wystarcza, i dlatego Nim tylko żyjemy. Spotykamy Go wszędzie, zarówno przy praniu, jak i na modlitwie!


Karmelitanka, jest duszą, która spojrzała na Ukrzyżowanego, ujrzała Go, jak składał siebie w Ofierze Ojcu za dusze, a skupiając się na tym wielkim widzeniu miłości Chrystusa, zrozumiała ogrom miłości swojej duszy i zapragnęła oddać się tak jak On!...


A na górze Karmel, w milczeniu, w samotności, w modlitwie, która się nigdy nie kończy, albowiem przedłuża się na wszystko, karmelitanka już żyje tak, jakby żyła w niebie: "samym Bogiem".
Karmelitanka jest złakniona milczenia, aby zawsze Go słuchać i coraz bardziej wnikać w Jego Nieskończoną Istotę.


Życie karmelitanki jest zjednoczeniem z Bogiem od rana do wieczora. Gdyby On nie napełniał naszych cel i klasztorów, o, jak byłyby puste! Lecz widzimy Go poprzez wszystko, bowiem nosimy Go w sobie, a nasze życie jest już przedsmakiem nieba. Proszę Boga, aby Cię pouczył o tej tajemnicy.
Karmel to sam na sam z Tym, którego kochamy...


Tutaj już nic nie istnieje poza Nim, On jest wszystkim, On sam wystarcza i tylko Nim samym żyjemy.


Tutaj wszystko mówi o Nim, wszędzie czujemy Go żywego, tak bardzo obecnego. Modlitwa jest naszym głównym - powinnam powiedzieć: jedynym zajęciem - zajęciem, ponieważ karmelitanka nie może go nigdy zaprzestać.

W moim życiu jest tylko Jezus, a czyż On nie stanowi całego nieba?


Pytasz mnie, jakie są moje zajęcia w Karmelu. Mogłabym odpowiedzieć, że karmelitanka ma tylko jedno zajęcie: kochać, modlić się.

 

Apostoł i karmelitanka to jedno...


 



powrót

Ta strona korzysta z plików cookies.

Akceptuję Jeśli nie akceptujesz...