Aktualności

W oczekiwaniu... (8)

Dzieciątko23.12.2013

 

Marcel Van:

 

"Nasza zadanie streszcza się w tych dwóch słowach - ufność i miłość. Cała reszta jest sprawą Jezusa. W konsekwencji, kiedy bardzo martwisz się twoimi sprawami, uciekaj do Jezusa, żeby ofiarować Mu twoje wszystkie zmartwienia, by zajął się nimi zamiast ciebie, i bądź spokojny. Wszystko się powiedzie pod warunkiem, że nie będziesz więcej zajmować się sprawami, które powierzyłeś Jemu.

 

Jeżeli kochasz Jezusa, trzeba za Nim iść, nawet jeśli świat nie jest zadowolony. Pozostaw światu sprawy świata. Kiedy kocha się Jezusa, trzeba iść za Nim aż do końca. Jezus czeka na ciebie, nie pozwól Mu czekać na próżno i nie spotkać się z tobą... Nie przestawaj powierzać się Jemu i Go kochać. Właśnie w ten sposób go znajdziesz".

 

 

Błogosławionych Świąt!!

Dzieciątko Jezus22.12.2013

 

Kochani!

 

Już teraz pragniemy złożyć Wam serdeczne życzenia

na zbliżające się Święta Bożego Narodzenia!

 

 

A mieszkańców Gniezna zapraszamy do wspólnej modlitwy!

 

W Karmelu -  Pasterka o północy.


25.12 Eucharystia o g.10 !!


(nia ma Mszy o 7.30)


26.12 Eucharystia o 7.30


 

I jeszcze słowo od Marcela Vana, z okazji nowenny do Dzieciątka Jezus:

 

"Nie dziwią mnie te słowa Jezusa do Nikodema pewnej nocy - <Jeśli się ktoś nie narodzi powtórnie, nie może ujrzeć Królestwa Bożego>. Jednak musiałem przejść przez wiele etapów, zanim jasno zrozumiałem te słowa. A dzisiaj widzę, że Bóg sprawia, iż z dnia na dzień staję się coraz bardziej DZIECKIEM. Pozostawiam Mu całkowitą swobodę robienia ze mną tego, co zechce, aż do dnia, gdy przemieni mnie w małe dziecko CAŁKOWICIE BEZSILNE, spoczywające w pokoju na Jego Sercu, bez żadnej możliwości, by z niego wyjść..."

 

więcej

W oczekiwaniu.. (6)

van21.12.2013

 

Tym razem - zdjęcie Marcela Vana (obok). Abyście o nim pamiętali :) Niech nam wyprosi u Dzieciątka Jezus łaskę, której najbardziej potrzebujemy...

 

Van:

 

"O mój Jezu, dlaczego jestem taki słaby? Popełniam nieskończoną ilość uchybień. Po każdym błędzie obiecuję, że na przyszły raz się poprawię, ale kiedy zdarza się okazja, zawsze jest to samo. Mój Umiłowany Jezu, zmiłuj się nade mną..."

 

Jezus:

 

"Im mniejsza jest twoja miłość do Mnie, tym bardziej moja osłania cię swoją bliskością..."

 


W oczekiwaniu... (5)

Dzieciątko20.12.2013

 

To już piąty dzień nowenny przed Bożym Narodzeniem, w Karmelu nazywanej <do Dzieciątka Jezus>. To najbardziej uroczysta nowenna w ciągu roku, kiedy wypowiadane są wszystkie ważne intencje obejmujące cały świat, w tym Was, drodzy Bliscy i Przyjaciele naszego domu!

 

Towarzyszy nam w tych dniach cudowna figurka praskiego Dzieciątka (patrz zdjęcie obok). Może nie jest to zbyt medialne - ciągle ta sama ikonka... ale na tym polega kontemplacja :) Wpatrujmy się nieustannie w Niego, oczekując Jego narodzenia się w nas!!

 

Van:

 

"Tak, jestem bardzo słaby; gdy tylko odczuwam trochę zniechęcenia, wylewam łzy. Mimo to, Jezus ciągle mnie kocha i jest ze mnie zadowolony; nawet powiedział mi, że gdybym zawsze uznawał moją słabość, kochałby mnie jeszcze bardziej.

 

Mój Boże! Ty wiesz, jak bardzo jestem słaby! Nie oddalaj się nigdy ode mnie!"

 

Jezus:

 

"To, że jesteś aż do tego stopnia słaby, nie pociąga żadnych konsekwencji. Pozostań spokojny, gdyż im bardziej jesteś słaby, tym bardziej jesteś przeze Mnie kochany, a moja miłość jest zawsze większa od twojej słabości..."

 

 

 

W oczekiwaniu... (4)

Dzieciątko19.12.2013

 

Słowa Jezusa, skierowane do Vana:

 

"Słowa, które do ciebie kieruję, są zrozumiałe jedynie dla dusz ubogich i pokornych.  Tylko słowa dziecięce, płynące z serca rozpalonego miłością, są w stanie Mnie poruszyć. Jesteś bardzo słaby. Nigdy dotąd nie widziałem duszy tak słabej, ale nie przejmuj się tym. Kochaj tylko, a Ja zajmę się resztą".

 

 

 

W oczekiwaniu... (3)

18.12.2013

 

Z listu Marcela Vana do... Jezusa:

 

"Chcę napisać do Ciebie kilka słów. Jednakże, mój drogi Jezu, nie chcę przez słowa smutku pozwolić Ci, byś zobaczył bardzo głęboką ranę, którą miłość zadała mojemu sercu. Umyślnie ukrywam te sprawy przed Tobą, abyś, oddalony ode mnie, mógł pracować w spokoju nad zbawieniem dusz.

 

Nie użalam się, że czuję się samotny i bez zapału. Chociaż jestem blisko Ciebie, zjednoczony z Tobą przez cały dzień, mam wrażenie, że jestem o tysiące mil od Ciebie. Ale z radością godzę się na noszenie tego jarzma, tak ciężkiego dla mojego serca. (...)

 

Nie przestaję tęsknić do godziny Twojego przyjścia i mam wrażenie, że zostałem oszukany. Za każdym razem, gdy widzę zwiędnięte płatki kwiatów lub opadłe liście unoszone przez wiatr, nachodzi mnie pragnienie, bym również został bezszelestnie uniesiony przez podmuch Miłości poza ten świat, aż do Twojej obecności.

 

Cokolwiek by było, Jezu, mój Bracie, nie może sprawić, bym zapomnial o obietnicach, które mi złożyłeś (...). Wspomnienie o Tobie zmusza mnie do nalegania, byś nie odkładal na później momentu naszego spotkania, gdyż czuję, jak moje życie spala się podczas tego oczekiwania. Jednakże, Jezu, mój Bracie, możesz być spokojny. Wiem, że kochając Ciebie, nie mogę uniknąć palącego płomienia miłości (...).

 

Jezu, mój Bracie, racz zrozumieć tych kilka słów, które do Ciebie kieruję. Pozwól, że Cię ucałuję i że ofiaruję Ci wszystkich, których kocham, dusze, które do mnie należą, a szczególnie małe dzieci, które należą do nas obu. Twój mały przyjaciel, Marcel Van".

 

 

W oczekiwaniu... (2)

Dzieciątko17.12.2013

 

Marcel Van:

 

"Jeżeli będziesz mógł trochę zrozumieć, czym jest miłość miłosierna Ojca, to wystarczy, żeby rozpalić cię miłością do Niego.

Jestem szczęśliwy, a to szczęście, które jest dla mnie wielką pociechą, polega na tym, że mój Ojciec w niebie rozumie, że jestem duszą słabą i nędzną".

 

A tak nawiasem mówiąc - dzisiaj są urodziny papieża Franciszka! Niech Jezus napełnia go swoją łaską, światłem i błogosławieństwem!

 

 

 

 

W oczekiwaniu... (1)

Dzieciątko16.12.2013

 

Czy znacie Marcela Vana? To duchowy brat św. Teresy od Dzieciątka Jezus, szczególnie przez nią kochany. Van żył nieco później, w pierwszej połowie XX wieku, w Wietnamie. Był bratem redemptorystą. Ale to nie przeszkodziło im rozmawiać ze sobą. Św. Teresa z nieba towarzyszyła mu na jego Małej Drodze. Van miał też szczęście słyszeć głos Jezusa i Maryi. Obecnie trwa jego proces beatyfikacyjny .

 

Pomyślałam sobie, że Van mógłby nas poprowadzić w nowennie przed Bożym Narodzeniem! Mógłby nas zarazić swoją PROSTOTĄ. Jest niezwykły w swoim sposobie zwracania się do Boga. Aby wejść w Bożonarodzeniowe spotkanie z Dzieciątkiem Jezus, stańmy się jak dzieci... :)

 

"Mój przyjaciel Jezus jest bardzo dobry. Oczywiście nie odczuwam żadnej radości, ale pokój pozostaje zawsze we mnie i ten pokój nieustannie przypomina mi Jezusa, najlepszego z przyjaciół. A kiedy myślę o tej nieskończonej dobroci, która nie ma innego celu, jak tylko uczynić mnie szczęśliwym, w moim sercu podwaja się odwaga i hymn pokoju wzbiera łagodnie w mojej duszy..." (Marcel Van)

 


Jan od Krzyża

jan +14.12.2013

 

Dzisiaj w Karmelu uroczystość św. Jana od Krzyża - Naszego Ojca, jak my go nazywamy :) To pierwszy karmelita bosy, który swoją świętością oddziałowuje na nas do tej pory!

 

Co niektóre nowicjuszki próbowały za jego przykładem przejść się boso po śniegu (próby nie były kontynuowane..), inne tańczą z figurką Dzieciątka Jezus, by wyrazić swoją miłość do Boga, ale tak naprawdę chodzi o Bożą Mądrość, jaką on miał w sobie. Ona jest jak ogień, który wciąż płonie i nas przyciąga.

 


więcej

Relikwie ks. Popiełuszki

ks. popiełuszko9.12.2013

 

Mogłoby się wydawać, że ŻYJĄC WIARĄ karmelitanki czują się w tym, jak w swoim żywiole... (Pewnie pamiętacie, że św. Jan od Krzyża jest mistrzem od "nocy ciemniej", czyli od ciemności, w której Bóg objawia się człowiekowi...) Jednak, choć rzeczywiście za zjawiskami nadzwyczajnymi nie przepadamy, czasem potrzebujemy jakiegoś znaku umocnienia i pocieszenia...

 

Tym razem takim znakiem stały się dla nas RELIKWIE BŁ. KS. JERZEGO POPIEŁUSZKI, które otrzymałyśmy dzięki życzliwości ks. Jana Szrejtera, proboszcza parafii św. Wawrzyńca w Gnieźnie, ks. Sebastiana Huebnera oraz państwa Muraszko z Bractwa Świętej Rodziny.

 

W niedzielę 1 grudnia, w czasie Eucharystii, której przewodniczył bp Bogdan Wojtuś, relikwie zostały nam uroczyście przekazane, tak że możemy się przy nich modlić w chórze zakonnym. I tak oto błogosławiony Męczennik potwierdził swoją duchową obecność w naszej wspólnocie!

 

Piękny relikwiarz to dar pragnącego pozostać anonimowym ofiarodawcy, którego również ogarniamy modlitwą.

 

 

SERDECZNIE DZIĘKUJEMY!

 

 


Strona:  <<  1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  12  13  14  15  16  17  18  19  20  21  22  23  24  25  26  27  28  29  30  31  32  33  34  35  36  37  38  39  40  41  42  43  >>

Ta strona korzysta z plików cookies.

Akceptuję Jeśli nie akceptujesz...