450 lat - trochę techniki

List sióstr z Avila z jubileuszowej strony!

 

 

JM-JT

Niech w naszych duszach zawsze będzie Jezus.

Pisanie listu w dniu św. Bartłomieja, w klasztorze św. Józefa w Awili, jest wyrażaniem nieskończonej wdzięczności i, jak powiedziałaby nasza święta Matka, wszystko staje się sposobnością do wychwalania Pana. I tak jest każdego roku. 24 sierpnia staje się dniem wdzięczności naszego świętego Zakonu, a w szczególności naszej wspólnoty. W tym roku mamy do tego podwójną okazję, bo obchodzimy rocznicę 450 lat fundacji klasztoru.

 

Błogosławiony Jan Paweł II był wielkim przyjacielem uroczystego celebrowania setnych rocznic, srebrnych i złotych jubileuszy. Przyczyna tego, jak się można domyślić, nie tkwiła w samym świętowaniu dla świętowania, ale o wiele głębiej. Rocznica ukazywała konkretne przykłady i wnosiła nowy zastrzyk energii do działania. Dawała możliwość przeanalizowania przeszłości i podjęcia odnowy. Proszono o przebaczenie i okazywano wdzięczność. Wyśpiewywano miłosierdzie Pańskie. Spoglądano wstecz, ale równocześnie "ciągle rozpoczynając od nowa".

 

Z rocznicą ufundowania tego pierwszego gołębnika Najświętszej Maryi Panny związane jest wiele pięknych zwyczajów, które czynią z niej niezapomniany dzień. Na nowo rozbrzmiewa stary dzwon. Nasza święta Matka przemierza cały klasztor wraz ze swymi pierwszymi czterema nowicjuszkami - pierwszymi karmelitankami bosymi. Odśpiewany zostaje hymn Te Deum w łączności z tyloma naszymi siostrami, które również intonują go we własnych klasztorach. Cała wspólnota odnawia profesję w dawnym chórze. W kościele na kilka godzin zostaje wystawiony Pan Jezus w Najświętszym Sakramencie, przypominając nam, że przez cztery i pół wieku nawet na jeden dzień nie opuścił tego miejsca, w którym znalazł się na początku za sprawą ks. Gaspara Dazy... lecz w tym roku "jest coś więcej". Ojciec Święty pozwolił nam obchodzić Rok Jubileuszowy z możliwością otrzymania odpustu zupełnego w naszym kościele. W uroczystość naszej Przenajświętszej Matki Karmelu otrzymałyśmy z jego ręki orędzie skierowane do naszego biskupa, zatytułowane "Resplendes Stella". Dnia 19 sierpnia przyjęłyśmy figurę naszej świętej Matki, wykonaną przez Grzegorza Fernándeza, która dotarła procesjonalnie z jej rodzinnego domu (obecnie klasztoru naszych ojców karmelitów bosych) do domu, w którym narodził się Zakon. Tutaj zaprezentowała się majestatycznie, pełna wdzięku tak, że poczułyśmy namacalnie jej matczyną obecność między nami. Dwa dni potem dotarł z Rzymu relikwiarz, w którym umieszczono zakonserwowaną stopę, która stąd "wyruszyła na swoje dzieło i w swoją wędrówkę". Począwszy od tego dnia rozpoczęło się Triduum, które przemieniło się w bezpośrednie przygotowanie na dzień jubileuszu... i za pośrednictwem tego wszystkiego... po prostu przemieniło się w ponawiane okazywanie wdzięczności wszystkim: przodkom i obecnie żyjącym, członkom Zakonu, krewnym, dobrodziejom, księżom, czcicielom św. Teresy, matkom i siostrom z naszej wspólnoty, ale nade wszystko tym, którzy zawsze przynależeli do tego domu: Jezusowi w Najświętszym Sakramencie, Najświętszej Panience i naszemu św. Ojcu Józefowi, którym polecono czuwać nad naszym klasztorem, a także naszej Matce, Fundatorce, nieustannej Przeoryszy tego domu i jego najlepszej kronikarce. Odsyłamy do lektury rozdziałów 32-36 jej Autobiografii, które tego dnia wyjątkowo nam pomogą ponownie ożywić pierwszą miłość i marzenia, które popchnęły świętą Matkę do zrealizowania pełnego owoców dzieła w historii Kościoła.

 

 


powrót

Ta strona korzysta z plików cookies.

Akceptuję Jeśli nie akceptujesz...