Nowenna do Matki Bożej z Góry Karmel (1)

Historia Szkaplerza sięga XIII wieku, kiedy to Karmelici prowadzili pustelnicze życie na Górze Karmel w Palestynie, nazywając siebie braćmi Najświętszej Maryi Panny. Jej byli oddani i na Jej duchowym życiu wzorowali swoje życie, chcąc "żyć z Maryją wiernie, w całkowitym oddaniu się Chrystusowi". W Niej czcili swoją Królową i Matkę, Jej poświęcili swój pierwszy kościół na Górze Karmel.

 

Wypędzeni z Palestyny z powodu imienia Jezusa, w chrześcijańskiej Europie w imię Jezusa byli prześladowani i pogardzani. Tam, skąd wyszli, byli zabijani z powodu wiary w Boga żywego, tu, dokąd przybyli, doznali moralnego ucisku i zmiany ich zakonnego charyzmatu. Z ich serc zapewne płynęła pełna bólu modlitwa zwrócona do Matki Bożej:

 

Maryjo! Kazałaś nam uciekać z Góry Karmel jak z domu Matki. Posłuchaliśmy Ciebie. Przybyliśmy do Europy, jak bezdomne dzieci, a tutaj grozi nam śmierć jeszcze gorsza od tej, przed którą uciekaliśmy. Czy przybyliśmy tu, by oglądać naszą klęskę, rozwiązanie zakonu i wcielenie do innych zakonów? Czy już nas nie chcesz, Matko? Czy przestałaś być naszą Królową i Siostrą? Czym zgrzeszyliśmy, że obchodzisz się z nami jak z niechcianymi dziećmi? Dlaczego Twój Kościół nas odrzuca, czemu nie możemy służyć mu modlitwą i pokutą? Matko, daj nam znak Twojej opieki!

 

Tak było w istocie. Generał Zakonu, św. Szymon Stock, błagał Matkę Bożą o przywilej

papieski pozwalający, wbrew dekretom IV Soboru Laterańskiego, na zatwierdzenie Zakonu

Karmelitów w Europie. Papież odmówił prośbom zakonników. Święty Szymon Stock nadal prosił Maryję o znak Jej opieki, modlił się takimi słowami:

 

Kwiecie Karmelu, śliczna Winnico,

Tylko Ty jesteś, Splendorze Nieba, Wieczną Dziewicą!

O Matko cicha, piękna jak zorza,

Dla Karmelitów daj przywileje.

O Gwiazdo Morza!

 

16 lipca 1251 roku ukazała się Szymonowi Stock Matka Boża z Dzieciątkiem Jezus na rękach. Maryję, która miała na sobie karmelitańskie szaty, otaczali aniołowie. Podała Ona generałowi zakonu Szkaplerz i powiedziała:

 

Umiłowany synu! Przyjmij Szkaplerz Twojego Zakonu. Przywilej dla ciebie i Karmelitów. Oto znak zbawienia, ratunek w niebezpieczeństwach, przymierze pokoju i wiecznego zobowiązania. Kto w nim umrze, nie dozna ognia piekielnego.

 

Od tego wydarzenia los Karmelitów powoli zaczął się zmieniać. W ciągu kilku lat Zakon został zatwierdzony, a reguła dostosowana przez Dominikanów do stylu życia zakonów żebrzących.

Od chwili objawienia się Matki Bożej Szymonowi Stock, Szkaplerz święty jest dla Karmelitów znakiem opieki Najświętszej Marii Panny, znakiem ocalenia Zakonu przed rozbiciem i upadkiem.

 

Jak wczoraj, tak i dziś Maryja troszczy się o tych, którzy się do Niej uciekają. I chociaż swą opieką otacza nie tylko noszących Szkaplerz, to jednak zawsze konieczna jest wiara w skuteczność Jej orędownictwa.

 

o. Jan Ewangelista Krawczyk OCD Dar mojej Matki


powrót

Ta strona korzysta z plików cookies.

Akceptuję Jeśli nie akceptujesz...