Aktualności

Nasze prace ponawałnicowe :)

a

 

29.11.2017

 

Już dawno nie informowałyśmy Was o posuwajacych się naprzód pracach wokół naszego domu, jak i w samym klasztorze. Prace remontowe - najbardziej konieczne - w tym sezonie zostały już zakończone. Blacha na dachu miejscami "świeci" nowym blaskiem, mamy sucho i bezpiecznie.

 

Okres nasadzeń powoli też dobiega końca, choć pewnie póki mróz i śnieg nas nie zaskoczą - najbardziej gorliwe miłośniczki, będą coś w ogrodzie sadzić. Wielką pomocą w zalesianiu terenu okazali się nasi współbracia z Krakowa, którzy prawie dwa tygodnie od rana do wieczora przygotowywali ziemię pod nowe drzewa i krzewy i sukcesywnie je sadzili. Prócz męskiej, silnej, odsieczy z Krakowa, przyjechali nam z pomocą również bracia Marianie z Lublina, rodziny ze Śląska i wspólnymi siłami dokonaliśmy tego, że od strony wjazdowej do klasztoru nie ma już śladu po zniszczeniach i rośnie zielona śliczna trawa...

 

Zobaczcie sami, jak to wyglądało :)

 

Kolejne młode serce wybrało Jezusa!

 

s.a

 

25.10.2017

 

Choć upłynęło już kilka dni od I Profesji s. Agnieszki Teresy od Jezusa, Maryi i Józefa - radość i pełnia, której doswiadcza staje się i naszym udziałem - tych, które idziemy razem, towarzyszymy, otrzymujemy dobro z Jej ręki i dzielimy się swoim...

 

Uroczystośc była piękna! Eucharystii przewodniczył Nasz Ojciec Delegat Wojciech Ciak ocd w koncelebrze 4 kapłanów, przybyła najbliższa Rodzina, klerycy z pobliskiego seminarium, nasi Wierni Parafianie i Przyjaciele Domu.

 

Szczęście tryskajace z serca wolnego, oddającego siebie Bogu, ufającego - pomimo doświadczania własnej kruchości - udzieliło się zebranym... i choć nie wszystko widoczne jest dla oczu, z pewnością płodne było dla całego Kościoła i świata.

 

Zainteresowanych prosimy o kliknięcie: "więcej" :)... a tam: godna polecenia homilia Celebransa

 

... i oczywiście zapraszamy do galerii zdjęć

 

więcej

Profesja zakonna

agn

 

10.10.2017

 

Dzielimy się z Wami naszą wielką radością!

 

Siostra Agnieszka Teresa od Jezusa, Maryi i Józefa w najbliższą niedzielę, czyli w obchodzoną w Karmelu Uroczystość Świętej Teresy od Jezusa, złoży swoją I Profesję Zakonną.

 

Tajemnica Zaślubin Boga z  naszą Siostrą dokona się podczas Eucharystii o godzinie 7.30 w naszej Kaplicy. Zapraszamy!

 

Zakochana w Jezusie tak wspomina drogę, którą przeszła... przeczytaj

 

 

Na wieki będę wielbić Twą miłość i wierność

 

naw

 

14.09.2017

 

Dzięki otwartości tak wielu z Was, którzy nie pozostaliście obojętni na naszą prośbę o modlitwę i wsparcie, możemy cieszyć się pracą remontową naszego domu, posuwającą się w zawrotnym tempie :)

 

Bardzo cieszymy się z tego, że nasz dach został już przykryty papą i pojawiające się opady nie grożą nam już zalaniem. Trwają parce remontowe uszkodzonej w wielu miejscach konstrukcji dachowej i poszukiwania odpowiedniej blachy, którą dach zostanie pokryty. Osuszamy zalane pomieszczenia, które od nadmiaru wilgoci zaczęła pokrywać pleśń. Przed nami malowanie, i dokładny remont chóru zakonnego, w którym się modlimy - niestety woda uszkodziła nasz parkiet.

 

Wytrwale porządkujemy ogród. Ścięte drzewa i gałęzie są już wywiezione, wczoraj to samo spotkało "góry" uzbieranych korzeni. Powoli - w dużej mierze z otrzymanych krzewów - robimy pierwsze nasadzenia. Projektujemy na nowo wygląd naszego ogródu i planujemy zakup drzew, które osłonią nas od ulicy i sąsiedztwa pobliskiego osiedla...

 

Zapraszamy do naszej galerii zdjęć

 

Gwałtowna wichura

UWAGA! Poniżej krótka relacja z pierwszego tygodnia po nawałnicy

 

naw

15.08.2107

 

Wielka nawałnica przechodząca przez Polskę nawiedziła Gniezno nie omijając Karmelu, doświadczając i nas, jak wielu innych: zniszczeniem, powodzią, mniejszymi i większymi stratami.

 

Przed nami więc dużo pracy i ogromne inwestycje: wymiana dachu, obsuszanie pomieszczeń, malowanie, porządkowanie ogrodu, nowe nasadzenia.

 

Jedna część naszego domu została zupełnie bez dachu, pozostałe, w wielu miejscach, mają go silnie uszkodzony, woda zalewała nas i "od góry" i "od dołu" wlewając się przez drzwi i okna. Cele i nowo wykończona pustelnia są zalane, podobnie chór, w którym się modlimy.

 

Ogród i nasze wieloletnie drzewa - powyrywane z korzeniami, powywracane, została niewielka ich część z małymi krzewami.

 

Każdemu kto chciałby nas wspomóc finansowo już teraz dziękujemy obiecując pamięć               w modlitwie.


Podajemy nasze konto:

 

09 2030 0045 1110 0000 0044 6240  lub 69 2030 0045 1110 0000 0190 0160

 

Zapraszamy do galerii zdjęć

 

Przejście Pana

18.08.2017

 

Tak, jak mówi Pismo - po nawałnicy przychodzi Pan w szmerze swego łagodnego powiewu (patrz 1 Krl 19,11) i tego właśnie obecnie doświadczamy!

 

Pomimo trudu związanego z porządkowaniem, sprzataniem, planowaniem, przenosinami do innych pomieszczeń, by mieć - w sensie dosłownym - dach nad głową - Bóg po raz kolejny daje nam dowody Swojej Delikatności, Dobroci, Wierności i Miłosierdzia.

 

A to wszystko dzięki WAM!

 

Dzięki modlitwie, która płynie do Nieba, w naszej intencji, z tylu miejsc w Polsce i za granicą!

Dzięki wielu słowom wsparcia, życzliwości, zapewnienia o pamięci o nas!

Dzięki naszym Przyjaciołom, którzy doradzają, wspierają dobrym słowem i swoimi kompetentnymi sugestiami.

Dzięki niezmiernie ofiarnej pomocy strażaków zarówno tych z jednostek zawodowych, jak i z ochotniczych!

Dzięki ogromnemu zaangażowaniu ludzi dobrej woli, którzy już zaczęli wspierać nas ofiarami pieniężnymi!

 

I dzięki wielu osobom, które zupełnie bezinteresownie już od tygodnia poświęcają swój czas, energię, by przyjść i pracować razem z nami: pomimo upałów, czasu osobistych wakacji, pomimo chorób czy innych obowiązków zawodowych i rodzinnych - często do późnych godzin wieczornych - nie żądając w zamian nic! JESTEŚCIE WSPANIALI!

 

Właśnie to wszystko jest dla nas Przejściem Pana!

 

Brakuje słów, by opisać nasze wzruszenie, podziw i wdzięczność!!!

 

ZOBACZ NAJNOWSZE ZDJĘCIA

 

Narodziny

l

 

24.06.2017

 

Wielka radość "Powtórnych Narodzin"

 

W Uroczystość Narodzenia św. Jana Chrzciciela 24 VI - nasza siostra Maria Lucyna od Chrystusa Zmartwychwstałego złożyła swoją Profesję Uroczystą i narodziła się dla Karmelu i dla Jezusa - jako Jego Oblubienica - już na wieki!

 

Wielka to dla nas radość i jak mówił w homilii o. Wojciech Ciak - karmelita bosy: "znak nadziei".

 

Tego dnia spotkały się ze sobą trzy ważne tajemnice.

 

Ukryte Wspomnienie Niepokalanego Serca Maryi, które w Roku świętowania 100-lecia Objawień Fatimskich niesie ze sobą szczególne przesłanie. Jak wspomniał o. Wojciech: Fatima zobowiązuje nas do tego, by dostrzec ból Boga odrzuconego przez ludzi.

 

Wątek Jana Chrzciciela, który pokazuje nam, że człowiek sam z siebie nie może się oczyścić i potrzebna jest otwartość serca, by Boży Baranek mógł tego dokonać. Jan Chrzciciel wskazuje na Jezusa, ukazuje, jak być wiernym do końca.

 

I oddanie siebie samej przez Profesję Uroczystą - s. Lucyny.

 

Wczytując się w historię jej życia, którą zechciała  podzielić się również z Wami - poprzez naszą stronę, wszyscy możemy wraz z s. Lucyną świętować nie tylko wierność Boga, Który prowadzi, Który chce uczynić człowieka szczęśliwym już tu na ziemi, ale owoc całej jej drogi, zmagania i walki dopełniony w odpowiedzi jaką na zaproszenie Boga, daje człowiek, a którą są wieczyste zaślubiny.

 

 

Teraz czas na s. Lucynę...

l

 

16.06.2017

 

Pozdrawiam wszystkich naszych Bliskich, Przyjaciół i Dobroczyńców! Chcę podzielić się z Wami moim szczęściem i wielką radością! Dnia 24 marca tego roku, na kapitule siostrzanej została przyjęta, potwierdzona i przypieczętowana przez Wspólnotę Kościoła, moja prośba o złożenie Profesji Uroczystej. Oznacza ona życie w całkowitym oddaniu się Chrystusowi Oblubieńcowi na całą wieczność poprzez śluby czystości, ubóstwa i posłuszeństwa, zachowując z sercem wielkodusznym Regułę i Konstytucje Mniszek Bosych Zakonu Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel.

 

Jak to się stało, że znalazłam się w Karmelu? Historia jest długa, ale postaram się choć pokrótce Wam ją przybliżyć. Pochodzę z małego, bogatego w tradycje, górnośląskiego miasteczka Mikołów, z parafii pw. Św. Wojciecha. Jako młoda, wzrastająca osoba brałam czynny udział w krzewieniu kultury, działając w zespole muzyki dawnej, który miał swoją siedzibę w moim mieście. To był dla mnie wielki dar, ponieważ rozwinęła się przez to moja wrażliwość muzyczna i artystyczna. Udzielałam się także we wspólnocie Ruchu Światło ? Życie działającej w naszej parafii. Tam zaczęłam przybliżać się do Jezusa przez budowanie osobowej relacji z Nim. W tym też okresie wzrastania, Pan powołał do Siebie mojego ojca. Było to trudne i bolesne doświadczenie. Mimo tego od tej pory czułam, że jestem bliżej nieba, a Bóg jest rzeczywiście moim Ojcem. Pierwsze wezwanie do życia zakonnego usłyszałam przed maturą, gdy byłam na dniach skupienia przed tym egzaminem. Jednej nocy przebudziłam się i miałam w myślach te słowa Ewangelii: ?Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście więc Pana żniwa, aby wyprawił robotników na swoje żniwo?. Odtąd zrozumiałam, że Pan wzywa mnie na tę drogę. Tylko nie wiedziałam jeszcze: gdzie? W jakim zakonie?

więcej

Poślubiona na wieki

mi08.06.2017

 

Radujemy się wielce łaską życia i powołania naszej Siostry Miriam od Ducha Świetego.

Polecamy ją gorąco Waszym modlitwom, by mogły się wypełnić pragnienia jej serca, z pewnością miłe Jezusowi:

 

"Chciałabym głosić światu Ewangelię przez trwanie w zjednoczeniu z Jezusem na modlitwie, wsłuchując się w Jego Słowo, w Jego pragnienia i Jego wolę. Aby w moim życiu objawiło się życie Jezusa, abym otoczyła Go chwałą tak, jak On otoczył nią Ojca. Najpierw przyjmując prawdę, że On pierwszy mnie umiłował zbyt wielką miłością, ofiarował swe życie umierając za mnie na krzyżu i zmartwychwstał dla mojego usprawiedliwienia.

 

Zrodzona w wodach chrztu świętego, obmyta Jego Krwią, przyjmując Jego Miłość, którą tak hojnie wylewa przez Ducha Świętego. Będąc Jego Przyjacielem oddawać życie w codzienności za siostry, które daje mi Pan.

 

Choć jestem świadoma mojej słabości i bezsilności ufam Duchowi Świętemu, Który ma moc dać mi naturę Chrystusa i uzdolnić mnie, abym ogołocona z siebie mogła kochać w prawdzie, przebaczać i łamać swoje życie, aby świat miał życie i poznał Boga.

 

W ten sposób będę płodną Oblubienicą, która przynosi zagubione dzieci Ojca na łono Matki Kościoła".

 

Zaparszamy do naszej Galerii zdjęć i na stronę Archidiecezji :)

 

 

Oddajemy głos Siostrze Miriam...

 

29.05.2017

 

,,Wszystkie moje źródła są w Tobie, Panie" (Ps 84).

 

Z wielką radością chciałabym zaprosić wszystkich do włączenia się w naszą pieśń uwielbienia Pana, który jest źródłem wody żywej. Rozlewa wody po spragnionej glebie i zdroje po wyschniętej ziemi. Pragnącemu daje darmo pić ze źródła wody życia otwierając swój bok, z którego wypłynęła krew i woda. Równocześnie będąc pragnieniem miłowania nie waha się z prostotą prosić: daj mi pić...

 

Dzielę się moją radością, że moje pragnienie spotkało się z gorącym pragnieniem Jezusa i odpowiadając na Jego miłość złożę wieczystą profesję 4 czerwca podczas Eucharystii o godz. 11.00 w Uroczystość Zesłania Ducha Świętego.


Pieśń mojego życia zaczęłam śpiewać wraz z Niepokalaną, moją Patronką, od dnia narodzin w Roku Maryjnym (1987). Przyobleczona w Chrystusa, dzięki łasce chrztu świętego w święto pierwszego męczennika św. Szczepana ufam, że podobnie jak on będę mogła świadczyć o miłości Ojca przez całe swoje życie.

 

Mieszkałam w małej wsi Kocanowo, niedaleko Pobiedzisk, między Poznaniem, a Gnieznem. Wzrastając w rodzinie rolniczej spotykałam Boga w pięknie przyrody, wśród łan zbóż i pól truskawkowych. Na pieszych pielgrzymkach do Maryi Matki Jasnogórskiej zobaczyłam jak Ona wskazuje na swojego Syna. Wierzę głęboko, że za Jej przyczyną doświadczyłam łaski spotkania z żywym Jezusem obecnym w Eucharystii.

 

Tak jak Samarytance Jezus dał poznać swoje pragnienie, aby Go przyjęła, tak i ja słyszałam w sercu wołanie Jezusa: daj mi pić... Poruszało mnie bardzo, że Ten, Który jest Miłością jest niekochany. Ma tak mało prawdziwych przyjaciół ufających Jego dobroci. Samotny, zmęczony siedział przy studni mojego życia i prosił mnie o miłość. W głębi serca czułam, że odpowiadając na Jego pragnienie sama zostanę nasycona i szczęśliwa... Zaufałam i nie zawiodłam się.

 

 

więcej

Strona:  1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  12  13  14  15  16  17  18  19  20  21  22  23  24  25  26  27  28  29  30  31  32  33  34  35  36  37  38  39  40  41  42  43  >>

Ta strona korzysta z plików cookies.

Akceptuję Jeśli nie akceptujesz...